Trzecia transza deregulacji

NaPrawoPatrz

Trzeci etap deregulacji zawodów jest kontynuacją procesu zmian legislacyjnych zapoczątkowanych przez rząd w 2011 roku. Expose Premiera zawierało zobowiązanie do zmniejszenia liczby zawodów regulowanych. Tym razem zmiany obejmą 101 zawodów. Deregulacja zakłada ograniczanie lub likwidację obecnych wymogów dostępu do wybranych zawodów.

Regulowany dostęp do zawodów ma negatywne konsekwencje dla rynku oraz dla konsumentów. Bariery w dostępnie do zawodów powodują, że wykonuje je mnie osób i zmniejsza to konkurencję między nimi. Efektem  mogą być utrzymujące się wysokie ceny, co odbija się również na kieszeni konsumentów. Regulowanie negatywnie wpływa na start młodych ludzi na rynku pracy, dodatkowe bariery mogą zniechęcać przed podejmowaniem zatrudnienia. Regulacja zawodów nie dotyczy tylko zawodów świadczących usługi konsumentom ale też przedsiębiorcom. W tym kontekście regulacja bardzo negatywnie wpływa na konkurencyjność gospodarki. Dotychczas uwolniono dostęp do 141 zawodów. Zmiany nie ominęły również zawodów prawniczych, dotyczyły w większości szkoleń korporacyjnych i egzaminów.

W uzasadnieniu do projektu tej największej z transz deregulacyjnych czytamy, że podczas wyboru zawodów do deregulacji brano pod uwagę takie kryteria jak: złożoność regulacji, oczekiwania społeczne oraz łatwość uzyskania wpływu na rynek pracy. Najwięcej zawodów uwolnionych w  tej transzy pochodzi z branży wydobywczej i geologicznej to aż 80 profesji. Poza tym zmiany obejmą również zawody związane z ochroną przeciwpożarową, rynkiem kapitałowym, towarowym rzeczoznawstwem, konserwacją zabytków. Deregulacją objęto również  zawód rzecznika patentowego oraz maklera.
W przypadku rzecznika patentowego nabór na aplikację odbywał się raz na trzy lata, co tamowało dostęp do zawodu. Przystępujący do egzaminu na maklera, wskazywali natomiast na zbyt trudny egzamin. Dużo osób rezygnowało z podchodzenia do niego ponieważ  zdawalność wynosiła tylko
10 maksymalnie 30 procent. Po zmianach egzamin ma być łatwiejszy.

Eksperci zaznaczają, że realne efekty deregulacji nie będą widoczne od razu, zaczekamy na nie przynajmniej 3 lata. W Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad ostatnią, czwartą transzą deregulacji.